06/2013 Zgłoszenie sytuacji niebezpiecznej – brak znajomości SUP AIP i AUP

Opis zgłoszenia

Chciałbym przedstawić poniżej sytuację, która moim zdaniem o mały włos nie doprowadziłaby do „niebezpiecznego spotkania” szybowców z myśliwcami, a do której doprowadziło moim zdaniem:

- brak nawyku sprawdzania zajętości przestrzeni powietrznej wśród pilotów, zwłaszcza szybowcowych, UL i innych rzadko wykonujących dłuższe przeloty,

- brak sprawnej komunikacji na linii PAŻP AMS – Aerokluby i inne ośrodki szkolenia lotniczego.

Parę dni temu wykonywałem lot przez pół Polski, z mojego lotniska macierzystego „A” na lotnisko ”B”. Przygotowując się do lotu poprzedniego dnia, wiedząc, że będę mijał wiele stref R, D itp. – dokładnie przestudiowałem AUP i natrafiłem na kilka stref EA w zachodniej i północnej Polsce, aktywnych od GND. Po sprawdzeniu stosownego suplementu do AIP zorientowałem się, że  związane jest to z ćwiczeniami „Ramstein Guard” nad naszym krajem. Ponieważ nad lotniskiem ”B” wyznaczona była strefa EA od GND aktywna od godz. 9:00 LT, zaplanowałem lot bardzo wcześnie, aby zdążyć na miejsce przed aktywacją, a także plan alternatywny, czyli lotnisko po drodze, na którym mógłbym w razie czego siąść i przeczekać do 12:00 LT, kiedy przewidziana była 2-godzinna przerwa w zajętości strefy. Plan alternatywny na szczęście się nie przydał, ale było blisko, bo poranna mgła zmusiła mnie do opóźnienia startu, w efekcie wylądowałem na lotnisku „B” dopiero o 8:55. Na pożegnanie informator FIS poprosił mnie, abym przypomniał użytkownikom lotniska „B” o tym, że są praktycznie uziemieni przez większą część dnia.

Jak się okazało – była to prośba, która na pewno zapobiegła wielu nerwom, a być może nawet tragedii. Na lotnisku „B” zastałem bowiem grupę kilkunastu młodych ludzi z wielkim zapałem wyciągających właśnie z hangaru jakieś osiem czy dziesięć szybowców… Był to pierwszy piękny dzień po długim okresie niepogody, w dodatku z idealnymi warunkami na długie przeloty. Okazało się, że szybownicy nic nie wiedzą o żadnych ograniczeniach i na moją sugestię, aby może zadzwonili na FIS, machnęli tylko ręką. Dopiero instruktor kierujący lotami, kiedy pokazałem mu suplement, wybałuszył oczy i zaczął mocno kląć… Początkowo chciał iść do budynku sprawdzać, czy aby się nie pomyliłem – ale w tym momencie usłyszeliśmy ryk myśliwca przelatującego nad lotniskiem na bardzo małej wysokości i nic nie trzeba było już sprawdzać.

Jest pewną zagadką, dlaczego wojsko musi rezerwować akurat przestrzeń od samej ziemi wokół jednego z większych ośrodków szybowcowych w Polsce w samym środku najlepszego sezonu – mimo, że w pobliżu nie ma poligonów, lotnisk wojskowych itp. Ale apeluję do wszystkich planujących operacje lotnicze, aby mimo wszystko sprawdzali zajętość stref. A ponieważ wiem, że zawsze będą przypadki, że ktoś o tym zapomni – sugerowałbym wprowadzenie obowiązku uzyskania od użytkownika lotniska jakiegoś formalnego potwierdzenia przyjęcia do wiadomości informacji o takich „radykalnych” obostrzeniach, jak uziemienie lotniska przez prawie cały dzień. Zwłaszcza, jeżeli nie chodzi o aktywację stałych stref TSA czy TRA, ale o tymczasowe strefy EA, których nie ma na mapach i do których ludzie nie są przyzwyczajeni.  Ktoś z ASM powinien na lotnisko „B” zadzwonić albo napisać oficjalne pismo – bo gdybym akurat nie przyleciał i nie przekazał informacji tak, jak mnie prosił FIS, to ci szybownicy naprawdę wystartowaliby w sam środek manewrów. A wtedy tłumaczenie, że przecież była informacja w AUP i w suplemencie do AIP na nic by się nie zdało…

Od Zespołu

W sprawie Zgłoszenia 06/2013 oraz 05/2013 opublikowaliśmy artykuł w miesięczniku Przegląd Lotniczy.

Załączniki:
Pobierz plik (Strefy_PLAR.pdf)Strefy_PLAR.pdf