09/2014 Lądowanie obok pasa

Opis zgłoszenia

Miał to być krótki lot na przebazowanie z jednego lotniska na drugie (oba „macierzyste”). Pogoda idealna, wieczór - blisko zachodu Słońca. Ostatni raz byłem na tym lądowisku dokładnie 6 dni wcześniej, nawierzchnia była dosyć wilgotna.

Po przylocie nad lądowisko wykonałem wejście nad pas, wejście w 3ci zakręt i podejście do pasa. Ze względu na porę roku oraz nawierzchnie trawiastą pas był stosunkowo trudny do „zlokalizowania”, do tego kałuża na środku pasa, przez co oceniłem, że wyląduję lekko z prawej strony aby nie lądować dokładnie w kałuży.

Lądowanie przebiegło bez problemu, jednak po próbie wykonania kołowania - nawrotu samolot nie chciał ruszyć. Ugrzązł. Po wyjściu z samolotu okazało się, że lądowanie przebiegło nie w miejscu pasa startowego, a dokładnie kilka metrów obok.

Zapadający zmierzch, przyciemniana kabina i nawierzchnia pasa startowego zlewająca się z całym otoczeniem była jednym z czynników, które przyczyniła się do zmylenia mnie - pilota w kwestii oceny szerokości pasa startowego. Do tego brak dobrze widocznych znaków progu startowego. Jako radę na przyszłość którą wyciągnąłem z zaistniałej sytuacji, mogę powiedzieć, że nie ważne ile mamy nalotu (pilot z licencją zawodową) i nie ważne ile razy lądowaliśmy na macierzystym lotnisku/lądowisku zawsze warto zrobić niski przelot nad pasem, szczególnie w okresie jesienno-zimowym i wczesnowiosennym.

Od Zespołu

Bardzo dziękujemy za to zgłoszenie w duchu kultury bezpieczeństwa, o którą tak trudno w naszych realiach. Cały komentarz napisał sam Zgłaszający. I o to chodzi!