13/2015 Jakość informacji z kwadratu

Poprzez Latajmy Bezpiecznie chciałbym podzielić się opisem zaistniałej sytuacji przy podejściu do lądowania na pewnym lotnisku.
Wchodziłem w krąg nadlotniskowy od strony południowo wschodniego punktu dolotowego. Ponieważ wykonywałem lot na śmigłowcu w statusie HOSP moja wysokość wynosiła 1000 ft altitude (niżej niż opublikowana wysokość kręgu – red.) i nie wykonywałem pełnego kręgu. Był zachód słońca więc lecąc w stronę zachodnią z wiatrem mało widzieliśmy. Mijając punkt wlotowy na częstotliwości kwadratu zadałem pytanie, czy jest coś na kręgu. Otrzymałem odpowiedź „nie wiem”. Swoją pozycję podała mi w tym momencie załoga z innego statku powietrznego. Zadałem pytanie do Kwadratu „czy na kręgu są jakieś szybowce?”. Otrzymałem odpowiedź „nie, nie ma". Po chwili jednak błysnęły nam w świetle zachodzącego słońca skrzydła szybowca wykonującego wiraże... Zadałem pytanie: „skoro nie ma szybowców na kręgu, to co kręci się nad lotniskiem?” Otrzymałem odpowiedź „oj, daj pan spokój, jesteśmy zmęczeni, cały dzień na słońcu, rozglądaj się”.
Być może za długo latałem w moim życiu na lotniska kontrolowane i jestem przyzwyczajony do bezpieczeństwa, ale oczekuję od osoby na kwadracie wiedzy na temat tego, czy ma coś na kręgu, czy nie. Zwłaszcza jeśli chodzi o szybowce.